czwartek, 1 maja 2014

WSPOMNIENIA

Jak minął dzisiejszy dzień..?
Hm.... Chyba dobrze. Oprócz porannej kłótni z mamą, oczywiście chodziło o dietę, ale już jest dobrze. Chyba już się trochę przyzwyczaiła, że ciągle jestem na jakiejś diecie ;)
Próbowałam się uczyć prezentacji na polski, ale kiepsko mi to szło.... oj i to bardzo kiepsko. W ogóle nie wiem jak ja zdam tą maturę, powtórzyłam zaledwie kilka lektur, majcy w ogóle nie ruszyłam od zakończenia roku szkolnego a matura już za kilka dni.!
Ale dziś nie miałam do tego głowy, zobaczymy, co już będzie.
O 14 napisała do mnie koleżanka i umówiłyśmy się na spacer. Stwierdziłam, że wolę z nią wyjść chociaż na to też nie miałam ochoty ale pomyślałam, Dziś i tak już się nic nie nauczę to chociaż spalę trochę kalorii.
I tak spacerowałyśmy prawie 3h. ;)
Koniec spaceru... I co dalej. Tak, poszłyśmy pod szkołę na plac zabaw.... I znów Go spotkałam, znów się do mnie uśmiechał. On.? Tak. Ten sam w którym byłam taka zakochana, ten za którym tak szalałam. Od ponad 2 lat coś do niego czuję, tyle razy kręciliśmy, ale gdy było już tak blisko, gdy już prawie byliśmy razem on zawsze się wycofywał. Mówił, że nie chce mnie zranić, że nie potrafi być z kimś po poprzednim związku który trwał ponad 4 lata. Że nadal ją kocha, ale kocha też i mnie.
Ok, poradziłam sobie z tym. Przecież teraz od pół roku jestem z innym, i to po raz drugi. Ale to nie jest takie łatwe, przecież nie mogę wymazać wspomnieć. To jest niemożliwe. Czy jestem teraz szczęśliwa.? Tak, jestem i to bardzo ale emocje są silniejsze.
Kiedy wróciłam do domu, On napisał do mnie. Pytał czy nadal z nim jesteś. Odpisałam, że tak i dlaczego o to pyta. Na to On odpisał mi, że już wie czego chce. Napisał, że wyglądałam dziś jak anioł i że wciąż o mnie myśli. -Teraz...?! A co było wcześniej. Tak mi zależało a on nie wiedział co ma robić. Nienawidzę takich sytuacji.... Dlaczego zawsze kiedy mam już wszystko poukładane w swoim życiu ktoś do niego wchodzi i ustawia wszystko po swojemu, nie słuchając moich sprzeciwów.!
Było tak dobrze, jestem bardzo szczęśliwa z osobą z którą teraz jestem, oboje bardzo poważnie siebie nawzajem traktujemy, ale dzisiejszy dzień przywrócił wiele wspomnień, wspomnień które wzbudzają wiele emocji.
Jedno jest pewne. Nie chce nic zmieniać, mam wspaniałego chłopaka do którego mam ogromne zaufanie, nawet większe niż do samej siebie.
Po tych sms od niego pojechałam jeszcze na rower, musiałam się uspokoić i pozbyć się szaleńczych myśli. On miał już swoje 5 min. Zawsze będę go dobrze wspominać lecz nigdy już nie będę przy jego boku.





Bilans :
bułka Dukanowa [100]
Big milk [130]
fasolka po bretońsku [250]
Razem : [480]





3 komentarze:

  1. Achh te wspomnienia... Rouzmiem Cie dokladnie. Przezywalam cos w podobnym guscie. Czasami chcialabym je wszystkie wymazac ale rownoczesnie chce niektore pamietac... Pokrecone zycie :p Bilans cudny '*' trzymaj sie kruszynko <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem słuszna decyzja. Postąpiłabyś pochopnie. Okej, bez ryzyka życie jest nudne i czasem warto ryzykować, ale jestem niemal pewna, że żałowałabyś takiej decyzji. Ten chłopak ze wspomnień jest bardzo niestabilny, nie wiadomo, jak długo trzymałby się wersji, że chce być z Tobą. W ogóle, odniosłam wrażenie, jakby uczucia to było dla niego jakieś pokrzykiwanie na zatłoczonym bazarze. Ta metafora idealnie to określa.

    Bardzo podoba mi się ta thinspiracja, jeej, jest śliczna, dodaję do swoich folderów <3 Bilans śliczny, ściskam. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawoza bilans i ćwiczenia. Co do tego chłopaka, wydaje mi się, że on może Cię skrzywdzić, a jeśli z aktualnym jesteś szczęśliwa, ufasz mu, to chyba nie warto to niszczyć. Trudno się uporać ze wspomnieniami. Niektórym jest pisana miłość, ale nie bycie razem. To bolesne, ale miejmy nadzieje, że efemeryczne. Pozdrawiam i trzymam kciuki motylku :*

    OdpowiedzUsuń