środa, 30 kwietnia 2014

ZA SŁODKO

Cześć moje skarby, co tam u was.?
Bo u mnie w miarę udany dzień. Byłam na rowerze u cioci, jechałam jakieś 30min, i powiem wam, że się przeraziłam moją kondycją. Tak bardzo spadła... tak bardzo jest niska, no może i tragedii nie ma- ale myślałam, że jest dużo lepiej. Pierwszy raz w tym roku siadłam na rower- ale zapewne nie ostatni. Postanowiłam, że od dziś będę przynajmniej 3x w tygodniu jeździć minimum 30 minut. Trzeba wyrabiać kondycje.! Przecież jeszcze 2lata temu jeździłam niemal codziennie- miałam taką świetną kondycję. Muszę ją odzyskać ;)
 

Bilans :
ziemniaki z marchewka : [100]
bułka : [250]
jogurt : [100]
2 Michałki i 2 wafelki : ok. [200]
Razem : [650]

I po co mi były potrzebne te słodkości. Gruba świnia.! Po co.! Gdyby nie one, zmieściłabym się w 500 kaloriach..!! Zjadłam je u ciotki wiec chociaż taki tego plus że od razu je spaliłam....






 Wczoraj przypomniałam sobie o jeansowej spódniczce, którą kiedyś kupiłam specjalnie za małą, aby mieć motywację. I wiecie co? Jest już na mnie dobra. Nawet powiem więcej, mogłaby być bardziej obcisła na tyłku ;) Cudowne uczucie, kiedy wszystkie ubrania znów zaczynają pasować.! <3




http://i2.pinger.pl/pgr235/210f074100121c3f4f9871df







5 komentarzy:

  1. "Cudowne uczucie, kiedy wszystkie ubrania znów zaczynają pasować.! <3" U mnie na tę chwilę cudownym uczuciem jest to, że zaczynają ze mnie spadać obecne, nie mam żadnych poprzednich :D Cieszę się, że u Ciebie dobrze. Bilans jest świetne, pomimo słodyczy nie ma tragedii. Oby tak dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm kocham te uczucia albo to jak zaczynaja spadac <333 Super ze sobie radzisz :) Bilans i tak super :* trzymaj sie <333

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak gdy ubrania są za duże, to znaczy, że się udaje. Nie przejmuj się tymi słodkościami. Powodzenia z poprawą kondycji. Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. och to zeczywiscie cudowne uczucie ! W moim przypadku jednak ubrania spadają. Ach, te slodycze... Ale dobrze ze zaraz je spalilas !

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę jazdy na rowerze, ja dawniej często jeździłam ale rok temu złamałam nos przelatując przez kierownice i od tego czasu nie mogę się przemóc... Gratuluje, że spódniczka pasuje :*

    OdpowiedzUsuń