niedziela, 11 maja 2014

JUŻ NIKOMU NIE POWIEM

Jak już wczoraj wspomniałam, byłam na panieńskim. Znajome mnie nie poznały ;) Ogólnie było bardzo fajnie, nie pamiętam kiedy się tyle wytańczyłam ;P
Dużo osób zauważyło moją zmianę i mówili że świetnie wyglądam, że bardzo schudłam i wyglądam idealnie (oczywiście jak dla mnie to daleko jeszcze mi do ideału). Bardzo mnie to ucieszyło. Szkoda tylko, że po kilku kieliszkach zaczęłam rozmawiać o diecie z chłopakiem. Powiedziałam mu, że chudość jest ważniejsza od zdrowia. Głupia.! Po co ja u to powiedziałam....! No ale alkohol zrobił swoje.
Był okropnie wkurw.ony. W sumie to mu się nie dziwę. Ale spokojnie, naprawie to, muszę jeszcze trochę poudawać, że skończyłam z dietą. Jak na razie dobrze mi to wychodzi. Jem tylko w tedy kiedy ktoś widzi...
W głowie wciąć siedzi mi Ana. Ale też nadal przychodzi Mia. Dziś znów kazała mi to zrobić....
Jednak wiem, że sobie z nią poradzę. Od wtorku będę mieszkać przez jakiś czas u siostry bo dostałam pracę i dzięki temu że będę u mniej nie będę tracić czasu ani pieniędzy na dojazd do pracy. Po za tym, za wszelką cenę nie będę mogła wpuścić Mii do swego umysłu i myśli bo nie będę miała możliwości zmówić modlitwy nad toaletą.
 

Jutro postaram się dodać zdjęcie, które zrobiłam sobie przed panieńskim. ;)

 
 



Dzisiejszy bilans:
Bułka z wędliną + mandarynka
:[250]
Kanapka z malutkim kotletem : [200]
Kawałeczek pierniko ok. [100]
Parówka z 2kromkami - zwrócone
Razem [550]



2 komentarze:

  1. Bilans bardzo ładny. Hmm. Z tym zdjęciem moim zdaniem świetny pomysł ♥ I mam nadzieję, że jakoś załagodzisz tą sprawę z chłopakiem. Ja też cokolwiek mówię o moim stosunku do jedzenia komukolwiek, to później jedynie żałuję... Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jak bedziesz mieszkac z siostra to nie ma mowy o wpuszczeniu Mii sbo siostra usłyszy i kolejna osoba dojdzie ktora bedzie zła. Alkochol robi swoje to fakt... Teraz przed chlopakiem musisz sie jakos wybronic, bo bedzie zle. Bilans świetny ! Poradzisz sobie ! Trzymam za ciebie kciuki !

    OdpowiedzUsuń